Zapiski maszynisty

Archiwum: styczeń 2008

Pamiętnik maszynisty

Konkurs trwa!

Miło mi zawiadomić, że "Zapiski maszynisty" otrzymały 57 głosów i są już w trzecim etapie konkursu. Zatem - głosowanie ruszyło na nowo! Ośmielam się więc ponowić prośbę o głosy i będę wdzięczny za każdy SMS o treści: B00173 wysłany na numer 71222 (1,22 zł). Głosowanie trwa do 19 lutego do godziny 12. A tak na marginesie: 57 głosów - a po blogu hulają głównie EN57... Miła zbieżność!"Zielonej dro... czytaj dalej

komentarze: 6
Pamiętnik maszynisty

EPA42

Zacisze wagonowego przedziału jest miłą alternatywą wobec peronowego chłodu przyprawionego jesienno-zimową mżawką. Podróż z Legionowa do Warszawy Wschodniej trwa 30 minut, można nieco zagłębić się w książkę. Skończywszy Mirona Białoszewskiego sięgnąłem znów po twórczość Stanisławy Fleszarowej-Muskat. „Złoto nie złoto". Wczesne lata siedemdziesiąte - pewien literat szukając tematu do napisania... czytaj dalej

komentarze: 10
Pamiętnik maszynisty

Nocne wspominki radomskie

Pomruk silników trakcyjnych przechodzi z basu w baryton, potem w coraz wyższy tenor, wreszcie pieje falsetem wśród cichej ciemności Lasów Legionowskich. W drodze do pracy towarzyszy mi dziś Miron Białoszewski - oczywiście pod postacią książki. „Stara proza, nowe wiersze. Czytelnik 1984". Nigdy wcześniej nie czytałem Białoszewskiego, więc początkowo jego pisanie wydało mi się nieco dziwaczne, in... czytaj dalej

komentarze: 7
Wiersze maszynisty

Wiersz poranny

skrzydło ręcznikapłoszy mgłę z ziewających oczuprysk świeżych kropelma zapach czekających obowiązkóww radiu deszczsłońcewskaźniki indeksóww teczce chlebprzełożony pragnieniem sukcesugłowa pełnapomysłówten dobryinny do niczegoschodywindaulicaz różnościami dnia nowego w kuchni na talerzuzostałoniedokończoneale nas zbaw ode złego 10 stycznia 2008 czytaj dalej

Pamiętnik maszynisty

Noworoczne Skierniewice

Po prawie martwym poranku noworoczne popołudnie ożywa ludźmi zdążającymi z towarzyską wizytą „jedni do drugich, drudzy do pierwszych”. Idąc na stację mijam walające się na chodnikach opakowania po sylwestrowych „strzelawkach” i butelki po rozmaitych alkoholach. Lubimy świętować – to nie ulega wątpliwości – lecz jakie jest to nasze świętowanie? Oczywiście nie myślę w tym momencie o świętowaniu o... czytaj dalej

komentarze: 5