Zapiski maszynisty

Archiwum: kwiecień 2007

Pamiętnik maszynisty

Po urlopie – jedziemy dalej...

Z urlopu odwołano mnie dzień wcześniej – brak rąk do pracy. Zatem w piątek 20 kwietnia ponownie zaczynam moje kolejowe urzędowanie za nastawnikiem. W ramach „rozgrzewki” przypadła mi rundka do Mińska Mazowieckiego – delikatny trening dla przyzwyczajenia się do pracy. Stojąc na peronie Zachodniej widzę w przejeżdżających pociągach grupy kibiców – na „Legii” o dziewiętnastej lub dwudziestej będzi... czytaj dalej

komentarze: 7
Notatki znajomej maszynisty

Zdjęcia

Indianie i Hindusi wierzą, że zdjęcia kradną część duszy. Pierwszy aparat fotograficzny, który funkcjonował w mojej rodzinie to kodak z 1928 roku. Mam go jako rodzinną pamiątkę (i o cudo – działającą) Do Gdańska z Brześcia przebył długą drogę – przez Bajkał, Barnauł, Syrię, Bliski Wschód, Wielkie Jeziora Afrykańskie, Anglię. Towarzyszył naszej rodzinie przez tyle lat. Potem były inne - zorki,... czytaj dalej

komentarze: 7
Pamiętnik maszynisty

Urlop

Do 21 kwietnia jestem na urlopie więc nic kolejowego się nie dzieje. Zapraszam do pozostałych działów blooga. czytaj dalej

komentarze: 13
Notatki znajomej maszynisty

Człowieczy los...

„Człowieczy losNie jest bajką ani snemCzłowieczy losJest zwyczajnym szarym dniem...”Czy pamiętasz tę piosenkę? Czy plotłeś kiedyś warkocze? Do plecenia potrzebne są co najmniejtrzy pukle włosów. Ostatnio zastanawiałam się nad losem człowieczymi... bardzo mi przypominał plecenie warkoczy. Minimum trzy pukle: tojest to co dostajemy od naszych przodków i jest początkiem naszejdrogi. Gdy zaczynamy ... czytaj dalej

komentarze: 1
Wiersze maszynisty

* * *

nie ochnie achlecz razem z Tobądzieńpo dniuprzeciskać sięprzez tłumny światidącyw przeciwnym kierunku2 kwietnia 2007 czytaj dalej

komentarze: 1
Pamiętnik maszynisty

Krótka relacja o pewnym zdarzeniu w Legionowie

We wtorek, 27 marca, ponownie jadę „nocne Działdowo” czyli pociąg 15435. Pociąg-symbol, od niego zaczęło się to moje pisanie. Tym razem przypadły mi EN57-1941 i EN57-1942. Pogodny wczesnowiosenny wieczór zamienia się w noc, służba trwa jakby nigdy nic. Wjeżdżam do Legionowa – pierwsze rozjazdy, przejazd na Kwiatowej, potem jeszcze kilkaset metrów i perony. Ale przed peronami było ciekawie. W pe... czytaj dalej

komentarze: 19