Zapiski maszynisty

Archiwum: maj 2008

Opowieści maszynisty

Opowieść przejazdowa

WieczórPierwsza tego roku majowa burza powoli oddalała się na północny wschód. Łomot grzmotów stawał się coraz rzadszy i cichszy, coraz dłuższy czas upływał od błysku do grzmotu. Szarosina chmura odsłaniała nieśpiesznie coraz większą połać czystego nieba, jednak słońce zdążyło już zajść - tylko złota poświata trwała jeszcze nad łagodną linią grzbietów morenowych pagórków. Wyżej blask nie był ju... czytaj dalej

komentarze: 16
Pamiętnik maszynisty

Wels

Pierwsze grube krople deszczu spadające z szybko zaciągającej niebo burzowej chmury kazały jeszcze bardziej przyśpieszyć i tak już żwawy marsz. Zbawienne wrota hali lokomotywowni są coraz bliżej, osiągam je w przysłowiowej ostatniej chwili, kiedy w górze już rozpoczyna się taniec żywiołów. Jeszcze schody na piętro i jestem u dyspozytora. - Cześć! - A, cześć Marku, cześć. Ty jedziesz... Ty jedz... czytaj dalej