Na peronie zamilkłych pożegnań
czytam wyblakły rozkład jazdy
szukając chwil dawnych
szczęśliwych
zabranych przez ostatni osobowy
16 marca 2010
Wiersz jest komentarzem do tego zdjęcia:
Tam się ścielą szlaki starodawne
ze współczesnej ziemi dawno znikłe
tam pulmanów osobowe składy gwarne
ciągną parowozy niewystygłe
Tam drgające pędnie śpiewnie dzwonią
swoją pieśnią niezmienioną od młodości
telefonogramy czas wciąż gonią
niosąc wieści o przybyciu nowych gości
Siwy obłok pary wydobywa
z zamyślenia kłęby ciepłych wspomnień
tam dyżurny wciąż swój lizak trzyma
na rozjazdach lampy są naftowe
Nie dotykaj tarczy zatrzymania
rozkład jazdy w inną stronę woła
zmień kabinę od świtu zarania
rusz do służby na doczesnych torach
15 marca 2010
gdy zbudzi mnie
dotyk świtu
ubranego w mgliste pasma
samotności -
znów podążę
na spotkanie z Tobą
umówione
przy jasnym peronie poranka
8 marca 2010
Zaraz zgrzytną ramiona złożone
i opadnie dłoń pożegnania
tak rozpocznie się długa opowieść
malowana chłodem rozstania
3 marca 2010
poniedziałek, 22 marca 2010
Licznik odwiedzin: 259187
| « marzec » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 |
| 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | 31 | ||||
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
Przeżycia i wspomnienia ze szlaku... a może i nie tylko ze szlaku...
Witam! Marek jestem, z Legionowa koło Warszawy. Zawodowo - maszynista Kolei Mazowieckich; niezawodowo - trochę fotograf, trochę marzyciel, trochę "leśny ludzik"...
Prawdopodobnie zawitają tu również nie-kolejarze, jeśli zatem jakieś sformułowanie będzie niezrozumiałe - zapraszam do korespondencji: marek.leg@gmail.com