Zapiski maszynisty

Archiwum: luty 2010

Opowieści maszynisty

Stara Rembiszewska

Wczesnym popołudniem śnieżyca ustała i niebo pojaśniało. Powłoka ciemnoszarych chmur stawała się coraz cieńsza i cieńsza, widać już było jasną plamę słonecznego światła, jednak styczniowy dzień szybko począł chylić się ku zmierzchowi. Wszechobecny śnieg tracił swą dzienną biel, szarzał tym specyficznym, niepowtarzalnym odcieniem szarości z ledwo tylko widoczną domieszką błękitu zwiastującą no... czytaj dalej

komentarze: 21